O nas

Wierzymy, że Twoje ciało nigdy nie było problemem.

GYMBABES, założone w 2025 roku przez Sergiego Borrego-Sancheza i Salvatora Carlisi, powstało z jednym celem: przywrócić kobietom pewność siebie — zaczynając od tego, co noszą.

Przez sześć lat Sergi pracował w branży sportowej — od stanowiska konsultanta po menedżera regionalnego. W tym czasie zobaczył coś, czego nigdy nie potrafił zapomnieć: jak surowo kobiety oceniają same siebie.

Lekko wystający brzuch. Uda, które wydają się „zbyt duże”. Krągłości w niewłaściwych miejscach. Nie miało znaczenia, jak drobny był szczegół — wstyd był wystarczająco duży, by się ukryć.

A ukrywanie się zawsze zaczynało się od ubrań. Luźniejsze koszulki. Ciemniejsze kolory. Legginsy podciągane w dół przed lustrem. Ubrania, które nie pomagały — ubrania, które pomagały jej zniknąć.

Czego nie wiedzieliśmy na początku

Kiedy wprowadziliśmy GYMBABES, mieliśmy problem. Nie mieliśmy pojęcia, jak się wyróżnić na rynku pełnym uznanych marek odzieży sportowej, które od lat składały te same obietnice. Nie mieliśmy gotowego pozycjonowania. Nie mieliśmy odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego wy, a nie oni?”.

Mieliśmy za to te lata doświadczenia w branży. Z czasem pokazały nam, czego naprawdę brakowało.

Nigdy nie chodziło o kolejną deklarację, że legginsy nie prześwitują w przysiadzie. Chodziło o moment, w którym kobieta staje przed lustrem i po raz pierwszy nie odwraca od razu wzroku.

Dlatego nie tworzymy legginsów, które cię ukrywają

Tworzymy legginsy, w których chcesz być widoczna. Takie, które podkreślają sylwetkę, zamiast ją spłaszczać. Które leżą tak, jak obiecują. I które nadal pasują po dziesiątym praniu, a nie tylko po pierwszym.

Żadnego prześwitywania nawet w najgłębszym przysiadzie — sprawdzone, a nie założone. Żadnego przedniego szwu tam, gdzie nie powinno go być. Pas, który pozostaje na miejscu, żebyś mogła trenować, zamiast go poprawiać.

Nie po to, by zmienić swoje ciało. Po to, by przestać je ukrywać.

Wróć na siłownię. Wróć do siebie.

Są tysiące kobiet, które kiedyś przestały. Przestały trenować, ruszać się, dbać o siebie. Nie dlatego, że nie potrafiły — lecz dlatego, że przestały czuć się tam swobodnie.

Nasza misja jest prosta: przywrócić te kobiety. Nie za pomocą bardziej restrykcyjnego planu ani trudniejszego programu, lecz czegoś, w czym od pierwszego dnia będą czuły się dobrze.

Bo pierwszy krok w drodze powrotnej nigdy nie polega na treningu. To przejście przez drzwi.

Wróć na siłownię. Wróć do pewności siebie. Wróć do dyscypliny. Wróć do siebie.

Poczuj pewność siebie. Wyglądaj zjawiskowo.